Co zrobić z setkami wywołanych zdjęć?

Dzisiaj ludzie pstrykają zdjęcia wszędzie i o każdej porze: na wakacjach, w pracy, na przyjęciu, na chrztach, komuniach, ślubach, pogrzebach. Bardzo dużo jest też zdjęć dzieci. Dzisiejsi rodzice chcą udokumentować każdy dzień życia ich pociechy, bo wiedzą jak sami bardzo się cieszą, kiedy mogą obejrzeć swoje nieliczne zdjęcia, które w czasach ich młodości robiło się tylko okazjonalnie. W fotografiach zatrzymują ważne momenty z życia dziecka, chcą te chwile móc wspominać latami i dzielić się opowieściami okraszonymi dużą dawką obrazu ze znajomymi. Wiele ze zdjęć robionych obecnie nie jest wywoływanych w zakładach fotograficznych czy drukowanych w domu, większość ogląda się w komputerze, ale i tak jest to ogromna masa. Problemem staje się ich przechowywanie. Kiedyś każda rodzina starała się mieć swój własny rodzinny album ze zdjęciami, które pieczołowicie się do niego wklejało i opatrywało stosowną adnotacją. Później przyszła kolej na nieładne foliowe klasery, które funkcję swoją może spełniają, ale wcale ładnie nie wyglądają. Natomiast genialnym pomysłem wydaje się być scrapbooking – czyli własnoręczne tworzenie albumów fotograficznych. To w zasadzie nie jest tylko miejsce, do którego wkleja się zdjęcia. Taki album to często coś w rodzaju pamiętnika czy dziennika opatrzonego zdjęciami. Strony albumu są kolorowe i pięknie udekorowane. Do scrapbookingu używa się w zasadzie wszelkich dostępnych materiałów: papieru, tkanin, wstążek, koronek i przede wszystkim zdjęć.

Znalazłeś się tutaj dzięki współpracy z poniższym serwisem:

Witaj na moim serwisie który w całości poświęcony jest hobby. Znajdziesz tu wiele pogrupowanych tematycznie wpisów dotyczących spędzania wolnego czasu na hobby. Mam nadzieje, że tutaj Ci się spodoba i zostaniesz stałym czytelnikiem mojego bloga!